Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Patronat. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 4 listopada 2021

Dziewczyny Falkowskiej powracają!

3





Parę miesięcy temu Gosia Falkowska ogłosiła, że jej debiutancka seria zostanie ponownie wydana i na dodatek wreszcie doczeka się kontynuacji!


Mąż potrzebny na już, Gorzej być nie może i Poszukiwani, poszukiwany czytałam lata temu (polecam zapoznać się z moimi poprzednimi tekstami na ich temat). W związku z kontynuacją uznałam, że to dobry moment na powrót do tych książek. Nie powiem - bałam się, że po latach nie będę tak dobrze się bawić jak za pierwszym razem. Na szczęście to były tylko bezpodstawne obawy. Czytając po raz drugi perypetie dziewczyn bawiłam się świetnie. Może trochę inaczej odbieram niektóre rzeczy, ale ogólnie nie było źle.

W Mężu potrzebnym na już Berka nadal bawiła swoimi przygodami w poszukiwaniu męża. Znając zakończenie miałam szansę wyłapać wszystkie znaki, które wskazywały na taki a nie inny finał.

Poszukiwanych, poszukiwanego pamiętałam najsłabiej, ale z strony na stronę przypominałam sobie więcej. I w sumie cieszę się, że pamięć mnie zawiodła i mogłam (prawie) na nowo poznać historię Jolki i Moniki.

W Nowym starego początki powracamy znowu do Zośki, która miała swoje trzy grosze w Gorzej być nie może. Jednak Zośka się zmieniła. Mimo że nadal jest zośkowata (inaczej nie da się jej określić), to widać jak rozwinęła się i wydoroślała.

Gdy dowiedziałam się, że Zośka znów będzie główna bohaterką powieści to byłam trochę sceptycznie nastawiona. Nie zrozumcie mnie źle, świetnie bawiłam się przy Gorzej być nie może, ale Zośka bywa męcząca i chciałam poznać perspektywy innych dziewczyn. Ale w sumie nie zawiodłam się. Było zośkowato, ale widać, że dziewczyna na swój sposób zrozumiała, że od życia nie można tylko brać, ale trzeba coś dawać. No i kurczę, mimo wszystko widać, że to dobra osoba i ma serce po dobrej stronie.

Przy czytaniu warto wziąć pod uwagę to, że jest to komedia. Lekka i niezobowiązująca książka. Sama miałam w pewnych momentach pewne zgrzyty - w jaki sposób jedna z bohaterek zachodzi w ciążę w czwartym tomie, rozpaczliwe szukanie męża w pierwszej części czy szybka i bezproblemowa adopcja. Ale przypominałam sobie, że to nie ma być poradnik. To ma być książka, którą przeczytacie po ciężkim dniu i dzięki której zapomnicie, choć na chwilę, o codziennych problemach.

Czekam z niecierpliwością na piąty tom. Jak i również na serial. Netflix na co czekasz? Kupuj prawa do ekranizacji! Oglądałabym jak szalona!

Za książki dziękuję Wydawnictwu Videograf SA



czwartek, 30 sierpnia 2018

Wygraj "Las potępionych" Katarzyny Grabowskiej

8

Niedawno objęłam patronatem świetną książkę Las Potępionych , a dzisiaj macie szansę wygrać jeden egzemplarz tej książki! :D



Macie chrapkę na tę pozycję?


Co trzeba zrobić?
  • odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Czym lepiej kierować się w miłości? Rozumem, sercem czy zupełnie czymś innym? Swoją odpowiedź uzasadnij ;)
  • być obserwatorem mojego bloga,
  • napisać w komentarzu formularz zgłoszeniowy.
Będzie mi miło oraz sponsorowi konkursu i autorce, gdy:
  • będziesz obserwatorem mediów społecznościowych podanych w poniższej tabelce "Gdzie obserwować?"
  • udostępnisz baner w któryś sposób podany w poniższej tabelce "Gdzie można udostępniać i co udostępnić?"





Gdzie można udostępniać i co udostępnić?
Na swoim blogu Na Facebooku Na Instagramie
  • dodać baner,
  • dodać link (do tego posta z konkursem)
Gdzie obserwować?
Blog Imperium Książkomaniaczki Na Facebooku Na Instagramie
  • Pod komentarzami jest opcja do obserwowania bloga ("Obserwatorzy")

Formularz zgłoszeniowy (do dodania w komentarzu pod tym postem):
Odpowiedź konkursowa:
Bloga obserwuję jako:
(opcjonalnie) Facebooka obserwuję jako:
(opcjonalnie) Instagrama obserwuję jako:
(opcjonalnie) Baner: linki do udostępnionego baneru

Baner

Regulamin:
  1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Imperium Książkomaniaczki.
  2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Videograf SA.
  3. Warunkiem uczestnictwa jest odpowiedź na pytanie konkursowe, bycie obserwatorem bloga Imperium Książkomaniaczki i dodanie formularza zgłoszeniowego w komentarzu pod tym postem.
  4. Konkurs trwa od 30.08.2018 do 13.09.2018 do godz. 23.59.
  5. Zwycięzcy zostaną nagrodzeni, których prace najbardziej mi się spodobają.
  6. W puli nagród konkursu są dwa egzemplarze powieści Las Potępionych Katarzyny Grabowskiej.
  7. Uczestnik może wygrać tylko jeden egzemplarz.
  8. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone najpóźniej 20.09.2018.
  9. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na blogu, w osobnym poście.
  10. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek skontaktowania się ze mną na podany w poście (z wynikami) adres e-mail. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyników, nastąpi wybór innego zwycięzcy.
  11. W konkursie mogą wziąć udział osoby posiadające bloga lub osoby anonimowe (nie posiadające bloga).
  12. Konkurs jest skierowany do osób, które posiadają adres korespondencyjny na terenie Polski.
  13. Koszt wysyłki ponosi sponsor nagrody, czyli wydawnictwo Videograf SA.
  14. Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.



czwartek, 9 sierpnia 2018

PRZEDPREMIEROWO - "Las Potępionych" Katarzyna Grabowska

1





"Serce nie sługa [...]. Ono zazwyczaj nie słucha i samo decyduje o miłości."



Magia ukryta w kamieniu, czyli pierwszy tom serii, niesamowicie mi się podobała i jak się okazało, to był naprawdę dobry wstęp do historii z drugiej części i podejrzewam, że też z kolejnej ;)

Julia wraz z innymi musi uciekać z Buri. Droga ucieczki prowadzi przez Las Potępionych. Nie jest to jednak łatwa przeprawa. Spotyka ich trochę komplikacji. Dziewczyna nie wie komu może ufać. I przede wszystkim, czy uda się jej wrócić do swojego świata?


Pamiętam, że czytając pierwszy tom towarzyszyło mi dużo emocji, jednak to co działo się ze mną czytając drugi tom nie da się opisać słowami! Zastanawiam się, czy to ja pożerałam tę książkę, czy to ona pożerała mnie. Często serce biło mi mocniej, co, przyznam się szczerze, nie zdarza się często. Nie mogłam oderwać się od czytania, a jednak czasem musiałam i byłam wtedy bardzo zła. Jeśli planujecie czytać Las potępionych to polecam zarezerwować czas tylko dla siebie, bo będziecie niezadowoleni, gdy będziecie musieli odłożyć tę książkę na bok. Nie popełniajcie moich błędów ;)

Julia, ech Julia… Czasem mnie denerwowała swoimi decyzjami, a czasem ją usprawiedliwiałam, że jest dopiero po maturze, więc przecież nie musi podejmować racjonalnych wyborów. No ale, czasem mnie wnerwiała. Na przykład ta sytuacja z trzynocą, trzeba być naprawdę idiotą i egoistą, żeby postąpić w taki sposób i zranić uczucia innej osoby.

Tajemnice z pierwszego tomu powoli się rozwiązywały, ale w dobrym, nieśpiesznym tempie. Nie wszystko na raz, tylko powolutku czytelnik układa części układanki w całość. Chociaż może nie taką pełną całość, bo niektóre rzeczy jeszcze się nie wyjaśniły. Moim zdaniem, autorka dobrze na razie rozwija fabułę, nie za szybko, nie za wolno, ale tak w sam raz. Bardzo lubię sekrety i niedopowiedzenia, o ile zostają one potem wyjaśnione w odpowiednim momencie, na szczęście tak jest w tej powieści.

Jestem zauroczona całą historią i po prostu nie mogę się doczekać, kiedy wyjdzie kolejny tom (mam nadzieję, że jak najszybciej!). Katarzyna Grabowska stworzyła cudowny świat pełen tajemnic, który mi się niesamowicie spodobał. I jestem zaszczycona, że mogę jej patronować oraz mogłam napisać rekomendację na jej okładkę.

 Jeśli nie czytaliście pierwszego tomu, to koniecznie to nadrabiajcie! A jeśli Magia ukryta w kamieniu jest już za Wami i tak samo Wam się spodobało jak mi, to nie traćcie czasu i czytajcie Las potępionych.

Moja ocena: 5


Książkę możecie kupić TUTAJ (z niezłym rabatem!)
Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf SA 

niedziela, 1 kwietnia 2018

Wygraj "Magię ukrytą w kamieniu" Katarzyny Grabowskiej

5

Niedawno objęłam patronatem świetną książkę Magię ukrytą w kamieniu , a dzisiaj macie szansę wygrać jeden egzemplarz tej książki! :D



Macie chrapkę na tę pozycję?


Co trzeba zrobić?
  • odpowiedzieć na pytanie konkursowe: Znaleźliście kamień, który pozwala przenieść Was w dowolne miejsce w dowolnym czasie. Gdzie byście się przenieśli?
  • być obserwatorem mojego bloga,
  • napisać w komentarzu formularz zgłoszeniowy.
Będzie mi miło oraz sponsorowi konkursu i autorce, gdy:
  • będziesz obserwatorem mediów społecznościowych podanych w poniższej tabelce "Gdzie obserwować?"
  • udostępnisz baner w któryś sposób podany w poniższej tabelce "Gdzie można udostępniać i co udostępnić?"





Gdzie można udostępniać i co udostępnić?
Na swoim blogu Na Facebooku Na Instagramie
  • dodać baner,
  • dodać link (do tego posta z konkursem)
Gdzie obserwować?
Blog Imperium Książkomaniaczki Na Facebooku Na Instagramie
  • Pod komentarzami jest opcja do obserwowania bloga ("Obserwatorzy")

Formularz zgłoszeniowy (do dodania w komentarzu pod tym postem):
Odpowiedź konkursowa:
Bloga obserwuję jako:
(opcjonalnie) Facebooka obserwuję jako:
(opcjonalnie) Instagrama obserwuję jako:
(opcjonalnie) Baner: linki do udostępnionego baneru

Baner

Regulamin:
  1. Organizatorem konkursu jest właścicielka bloga Imperium Książkomaniaczki.
  2. Sponsorem nagród jest wydawnictwo Videograf SA.
  3. Warunkiem uczestnictwa jest odpowiedź na pytanie konkursowe, bycie obserwatorem bloga Imperium Książkomaniaczki i dodanie formularza zgłoszeniowego w komentarzu pod tym postem.
  4. Konkurs trwa od 01.04.2018 do 14.04.2018 do godz. 23.59.
  5. Zwycięzcy zostaną nagrodzeni, których prace najbardziej mi się spodobają.
  6. W puli nagród konkursu są dwa egzemplarze powieści Magia ukryta w kamieniu Katarzyny Grabowskiej.
  7. Uczestnik może wygrać tylko jeden egzemplarz.
  8. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone najpóźniej 21.04.2018.
  9. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone na blogu, w osobnym poście.
  10. Po ogłoszeniu wyników zwycięzca ma obowiązek skontaktowania się ze mną na podany w poście (z wynikami) adres e-mail. Jeśli nie zrobi tego w ciągu 7 dni od ogłoszenia wyników, nastąpi wybór innego zwycięzcy.
  11. W konkursie mogą wziąć udział osoby posiadające bloga lub osoby anonimowe (nie posiadające bloga).
  12. Konkurs jest skierowany do osób, które posiadają adres korespondencyjny na terenie Polski.
  13. Koszt wysyłki ponosi sponsor nagrody, czyli wydawnictwo Videograf SA.
  14. Uczestnik wyraża zgodę na przetwarzanie jego danych osobowych na potrzeby konkursu.



sobota, 31 marca 2018

PATRONAT - "Magia ukryta w kamieniu" Katarzyna Grabowska

1



Nie przepadam za książkami z motywem podróży w czasie. Nie wiem, czym jest to spowodowane. Może lekko zraziłam się po Trylogii Czasu Kerstin Gier. Na szczęście Magia ukryta w kamieniu podobała mi się bardziej i mega mnie wkręciła historia Julii.

Julia jest świeżo po maturze i ma w planach wyjechać na wakacje życia do Hiszpanii. Jednak los układa inaczej jej życie. Zamiast pięknej plaży na Costa Brava, dziewczyna jedzie na wieś, aby opiekować się swoją babcią. Z początku wydaje się, że będą to nudne wakacje, ale Julia znajduje kamień, który przenosi ją do tajemniczego średniowiecznego zamku. Czy bohaterce uda się wrócić do swojego świata?

Przyznam się bez bicia, że na początku coś mi nie pasowało w tej powieści. Obawiałam się, że będzie to nudna i przewidywalna. Jednak z czasem się rozkręciła i niesamowicie mnie wciągnęła. 
Chociaż Julia potrafiła czasem zirytować. Momentami była po prostu nieznośnie głupia. Myślałam tylko wtedy "Dziewczyno, co Ty robisz?". Na szczęście to były małe epizody, które nie zaważyły na ostatecznej ocenie ;)

"‒ Mówisz tak, jakby Luna była człowiekiem.
‒ A czy bycie człowiekiem to coś szczególnego? – zdziwił się. – Nie rozumiem, jak można uważać, że zwierzęta są od nas gorsze. One też mają rozum, serce... Jeśli traktujemy je tak, jak należy, jeśli okazujemy im szacunek i uczucie, one obdarowują nas tym samym."

Oczywiście, wątek miłosny musi być. I to dość rozbudowany wątek i trochę skomplikowany. Dlatego nie będę go opisywać. Powiem tylko tyle, że czasem irytował, a czasem rozczulał. Co jest raczej nietypowe dla mnie, bo zwykle albo wkurza mnie romans albo bardzo podoba mi się jak to jest wszystko poprowadzone. Może w kolejnych tomach moje odczucia się bardziej wyklarują ;)

Według mnie pomysł na fabułę był dosyć banalny - dziewczyna przenosi się do innego świata i próbuje wrócić do swoich czasów. Katarzyna Grabowska napisała jednak to w taki sposób, że trudno było się oderwać od czytania i nagle pospolita koncepcja stała się nietuzinkową propozycją. Czuję, że pierwszy tom serii był tylko, ale też zarazem dobrym, rozkręceniem fabuły i będzie się naprawdę dużo działo w kolejnej części. Pojawiło się mnóstwo sekretów, których jestem bardzo ciekawa i mam nadzieję, że wszystkiego dowiem się potem ;)

Albo jestem głupia albo po prostu tego nie zauważyłam, ale do końca nie wiemy, czy Julia przeniosła się w czasie czy znalazła się w innym alternatywnym świecie. Jestem ciekawa, czy zostanie to wyjaśnione.

Podobał mi się zabieg stylizacji na mowę średniowieczną. Była lekka różnica między wypowiedziami Julii a innym bohaterami. Jak dla mnie to na plus, dzięki temu było to wiarygodniejsze. 



Historia Julii tak mnie wciągnęła, że byłam wściekła na autorkę, że zakończyła Magię ukrytą w kamieniu w takim momencie. Chciałam natychmiast sięgnąć po drugi tom! 

Moja ocena: 5+

Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf SA

Magii ukrytej w kamieniu dumnie patronuję oraz pojawił się mój blurb na okładce :D

sobota, 2 września 2017

"Poszukiwani, poszukiwany" Małgorzata Falkowska

2




"Jutro nadeszło szybciej niż powinno. W zasadzie to wina wczoraj, bo minęło zbyt prędko."





Gosia Falkowska powraca i to w wielkim stylu! Ale uwaga w tekście poniżej mogą pojawić się małe SPOILERY odnośnie wcześniejszych książek tej autorki, czyli Mąż potrzebny na już oraz Gorzej być (nie) może ;)

Berka zajmuje się swoim potomstwem, Zosia robi kolejne szalone rzeczy, a Jola i Monika? Planują mieć dzieci, niestety jest jeden problem. Nie mają żadnego kandydata na ojca. Szukając odpowiedniego faceta próbują wszystkich sposobów, ale czy im się uda?

Jak pewnie wiecie, jestem wielką fanką twórczości Gosi Falkowskiej. Męża potrzebnego na już pokochałam od pierwszych stron, a Gorzej być (nie) może niesamowicie mi się podobało, to jednak uważałam, że jest odrobinkę gorsze od debiutu. Poszukiwani, poszukiwany to poziom z pierwszej książki. Śmiałam się jak głupia i przeczytałam tę powieść za jednym zamachem. :D

Poszukiwani, poszukiwany to pozycja, która w sposób lekki, jak to ma w stylu Gosia, porusza dosyć drażliwy i trudny temat dla Polaków. Pary homoseksualne i posiadanie dziecka przez takie osoby jest tematem tabu w Polsce, niestety. Ale na szczęście w tej powieści te "problemy" poruszane są na luzie. Ukazana jest codzienność homoseksualnych par, która, uwaga! Jest taka sama jak każdej innej pary! Zaskoczenie, prawda? ;) Oczywiście, była to ironia, czasem ciężko ją wyczuć w piśmie, dlatego śpieszę z wyjaśnieniem ;) Wielki plus dla autorki za taki temat i jeszcze większy za to, że udowodniła, że nie trzeba pisać trudnych i poważnych książek, aby to opisać ;)

Jak w każdej książce Gosi Falkowskiej, największym atutem powieści jest humor! Strony ociekają żartami i tekstami Zośki. Nie raz, nie dwa, śmiałam się na głos, a to uważam za najlepszy wyznacznik dobrej książkowej komedii ;) Jak już kiedyś mówiłam, powieści Gosi są jak tabliczka dobrej czekolady wśród książek, zawsze poprawiają humor :D

Chciałabym wspomnieć też o smaczku w postacie rysunków, które jak się dowiedziałam są autorstwa podopiecznych. Według mnie to naprawdę super sprawa i dla autorów ilustracji, jak i czytelników ;)

Podobała mi się też wzmianka o Szwaji. Podejrzewam, że wiem dlaczego znalazła się ona w książce i to mi się jeszcze bardziej podoba :D

Jeśli pokochaliście wcześniejsze książki Gosi Falkowskiej, to pokochacie i tą <3 Dobra zabawa gwarantowana! :D

Moja ocena: 6+
Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf SA oraz kochanej autorce Gosi Falkowskiej <3

poniedziałek, 6 lutego 2017

223. "Odroczone nadzieje" Aneta Krasińska

4





"Śmierć nie dba o tych, którzy pozostają na ziemi. Bezwstydnie karmi ich cierpieniem. Okrutnie drwi z rozpaczy. Szydzi z bólu rozdzierającego ludzkie serce."






To moje pierwsze spotkanie z autorką i oceniam je naprawdę pozytywnie :D

Aldona od zawsze miała w życiu pod górę. W rodzinnym domu spotykała się z niezrozumieniem, wręcz odtrąceniem, gdy postanowiła wyjechać na studia. Od małego musiała się opiekować młodszą siostrą. A kiedy już w miarę ułożyła sobie życie (przede wszystkim pod względem zawodowym), wtedy dowiaduje się, że jej matka jest chora na alzheimera i tylko ona może się nią zająć. Co wywraca jej życie do góry nogami. Czy wkrótce uśmiechnie się do niej los i pozwoli głównej bohaterce ponownie poukładać swoje życie?

Na początku książki poznajemy teraźniejszość, dopiero później, dzięki retrospekcji poznajemy losy Aldony. Główna bohaterka jest naprawdę smutną postacią. Zawsze to od niej inni czegoś wymagali, a ona nie mogła wymagać niczego od nikogo.Troszkę utożsamiam się z bohaterką.  Tak samo jak Aldona, nie lubię obarczać nikogo swoimi problemami. Bohaterka została wręcz zmuszona do tego, bo w jej domu nikt nie przejmował się tym, a ja z wyboru ;) 

Sięgając po tę pozycję byłam przygotowana na historię o alzheimerze, ale okazało się, że jest to powieść po prostu o Aldonie, dlaczego taka jest i co ją kształtowało,co wydarzyło się w jej życiu. Czy jestem zawiedziona? Na pewno nie! Zaskoczyła mnie pozytywnie ;) 

I końcówka - cudowna :) Czytając ją uśmiechnęłam się i utwierdziła mnie ona w stwierdzeniu, że zawsze po burzy wychodzi słońce :)

Odroczone nadzieje to bardzo melancholijna i na pewien sposób smutna opowieść, ale dająca promyczek nadziei na końcu  :)


Moja ocena: 5

Za możliwość przeczytania książki, dziękuję wydawnictwu Videograf SA





sobota, 28 stycznia 2017

222. "Gorzej być (nie) może" Małgorzata Falkowska

0




"-Zabił cię ktoś kiedyś tępym narzędziem? - pogroziłam jej.
(...)
-Mamusia mówi, że twoją głupotą nie można się zarazić, więc i zabić nią mnie nie zabijesz - odpowiedziała."





Zośka z Mąż potrzebny na już powraca i to w wielkim stylu (jakżeby inaczej :p )


Zosia, którą możecie dobrze znać z poprzedniej książki Gosi, czyli Mąż potrzebny na już, awansowała do narratorki i głównej bohaterki Gorzej być (nie) może. I właśnie teraz, na jej drodze pojawią się wydarzenia, które zmienią jej życie. 


Największą zaletą powieści jest humor. Przedstawiony humor idealnie wpasowuje się w moje poczucie humoru. Tak samo, jak przy Mąż potrzebny na już, bardzo często parskałam śmiechem. Chociaż po paru stronach zaczęła mnie głupota Zosi troszkę irytować. Na szczęście kryzys szybko minął i potem nie raz, nie dwa śmiałam się z tekstów głównej bohaterki. 
Jeśli książka nie trafia w Wasze poczucie humoru, to niestety raczej Wam się nie spodoba, ale wierzę, że humor przedstawiony w powieści podpasuje Wam :D


W tej powieści brakowało mi takiego głównego i dobrze zarysowanego wątku. Czytając nie mogłam tego wyczuć i przez to czułam się lekko zagubiona. Po prostu, to książka o perypetiach Zośki. Patrząc na to z tej perspektywy, można uznać to za wadę. Ale z drugiej strony, nijak nie mogłam domyślić się jakie będzie zakończenie. Zaskoczyło mnie i dobrze! Uwielbiam, gdy nie mogę przewidzieć końcówki :D I przyznam się, że lekko się wzruszyłam na końcu, to było takie ... słodkie, ale w pozytywnym znaczeniu :)

Książkę spokojnie można czytać bez znajomości Męża potrzebnego na już, aczkolwiek polecam zapoznać się z twórczością Gosi chronologicznie. Myślę, że dzięki temu, lepiej się czyta Gorzej być (nie) może ;) Poza tym, gdybym miała wybierać między pierwszą a drugą książkę Gosi, to jednak wybrałabym debiut. Po prostu uważam, że Mąż potrzebny na już jest minimalnie lepszy ;) Co nie zmienia faktu, że obie ubóstwiam :D 
No i, są lekkie spoilery odnośnie wydarzeń z poprzedniej książki ;)


Powieści Gosi, ta i poprzednia, są takimi cudownymi poprawiaczami humoru. Są to pozycje, po które człowiek, mimo że dobrze je zna, to chce sięgnąć po nie jeszcze raz i jeszcze raz itd. ;) Kojarzą się z uśmiechem, śmiechem, czyli z samymi dobrymi rzeczami. O, są one czekoladami wśród książek, zawsze poprawiają humor :D 


Oczywiście muszę wspomnieć o okładce. Jestem zakochana w niej <3 Uwielbiam takie klimaty pin-up :D


Jestem dumna i szczęśliwa, że mogę patronować tak cudowną komedię ;) Cóż, ja już czekam na kolejną powieści Gosi :D

Link do wpisu o Mąż potrzebny na już na moim blogu TUTAJ :)

Moja ocena: 6
Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf SA oraz autorce, Gosi Falkowskiej <3

czwartek, 21 lipca 2016

208. "Mąż potrzebny na już" Małgorzata Falkowska PRZEDPREMIEROWO

2





"Wróciłam do domu w złym humorze.(...)
-Opowiadaj. (...)
-Straciłam męża - rzekłam, a Karol wybuchnął śmiechem.
-Berka, żeby stracić męża, trzeba go najpierw mieć, tak dla sprostowania."




Potrzebujecie dobrej komedii na lato (i nie tylko)? Dobrze trafiliście!

Berka, Zośka, Baśka, Monia, Jolka i Mari to przyjaciółki od podstawówki i zupełnie różne kobiety. Na każdej imprezie sylwestrowej zapisują swoje postanowienia, które mają wypełnić w nadchodzącym roku. Berka, 31 grudnia 2014 roku, postanawia, że wyjdzie za mąż w 365 dni. Czy jej się uda? Czy znajdzie kandydata, który spełni wszystkie punkty na jej liście? 

Zazwyczaj sięgam po książki, aby się rozerwać. Oczywiście, czasem lubię sięgnąć po bardziej ambitniejszą literaturę, ale bardzo często lubię czytać pozycje, które są takimi "odmóżdżaczami". Niektórzy sięgając po pilota od telewizora i oglądają seriale typu Dlaczego ja?, a jeszcze niektórzy zasiadają przed komputer i grają w gry albo robią cokolwiek innego, żeby przestać myśleć o swoich codziennych problemach. A ja lubię usiąść z dobrą, lekką i zabawną książką. Mąż potrzebny na już to właśnie taka pozycja!

Nie zrozumcie mnie źle, nie umniejszam książce, bo jest "odmóżdżaczem" i nie jest ambitną literaturą. Uważam, że i takie i takie powieści są potrzebne. A Mąż potrzebny na już jest naprawdę prześwietny w swojej kategorii! Dawno nie czytałam tak lekkiej i zabawnej historii (wydaje mi się, że ostatnio tak się śmiałam podczas czytania Nomen Omen, a to było ponad rok temu). Powieść jest przepełniona humorem i to takim, który całkowicie do mnie trafia. Nieprzesadzony i niestonowany. Taki, w sam raz. 
Komizm sytuacyjny jest tutaj na porządku dziennym. Każda postać jest w pewien sposób zabawna, a szczególnie Berka, Zośka i obie babcie (uwielbiam babcie w komediach, one zawsze mnie rozbawiają do łez). Dialogi w tej powieści mnie rozbrajały i w sumie przez całą książkę szczerzyłam się od ucha do ucha. Nie raz, nie dwa, zaśmiałam się na głos i musiałam na chwilę przerywać czytanie, aby się wyśmiać! Nie wierzycie? Przeczytajcie fragmenty, które Wam tutaj podrzuciłam. :D 

Pewnie zapytacie "A co, wad to ta książka nie miała? Taka idealna?". Idealna nie jest, jako wadę mogę wskazać tutaj dosyć przewidywalną fabułę (chociaż takiego epilogu się nie spodziewałam!), ale wiecie co? W pupie miałam tą przewidywalność! Tak świetnie się bawiłam, że nawet szczególnie na to nie zwróciłam na to uwagi. Dopiero przy pisaniu tego tekstu, uświadomiłam sobie, że taka wada istnieje. I zapewne, jeśli będziecie się, tak samo jak ja, dobrze bawić, to nie będzie to Wam przeszkadzało.

Mąż potrzebny na już to kawał świetnej komedii, która pozwoli czytelnikowi oderwać się od szarej rzeczywistości. Parafrazując słynne powiedzonko "Gdy Ci smutno, gdy Ci źle, Mąż potrzebny na już przeczytaj se" :D :P (Tak, wiem. sama nie lubię słówka "se", ale nie znalazłam lepszego rymu :P :D).
Ja chyba mam szósty zmysł i tylko prześwietne książki obejmuję patronatem :3
A wiecie co jest najlepsze? Że będą kolejne części! I wypowiem swoje słynne - już się nie mogę doczekać!!!

Moja ocena: 6


Za książkę dziękuję wydawnictwu Videograf SA i przy okazji, chciałabym pozdrowić autorkę,  z którą można gadać i gadać :D <3 


czwartek, 14 lipca 2016

207. "Zanim zgasną gwiazdy" Martyna Senator - PRZEDPREMIEROWO

0




"Bo staram się pamiętać, że miłość jest najważniejsza. W natłoku ludzkich spraw zaskakująco łatwo zapomnieć o tym, co w życiu istotne. Człowiek bardzo często spycha najpiękniejsze wartości na samo dno i goni za tym, co ulotne i nietrwałe. Ja w odróżnieniu od niektórych wciąż jestem wierny temu, w co wierzyłem trzydzieści lat temu."




Dawno nie czytałam tak dobrej książki. Ale to tak dobrej książki, że aż ma się po niej kaca książkowego! Czytałam ją w maju, a nadal ją pamiętam! To o czymś świadczy!

Wojtek, po dziwnym śnie, budzi się w szpitalu. Nie zna swojej przeszłości, nie wie dlaczego jest w szpitalu, tak naprawdę nie wie kim jest. Wie tylko tyle, że ma ją uratować. Kogo? Tego Wam nie zdradzę. Na dokładkę w jego otoczeniu zaczynają się dziać dziwne rzeczy. Co jest jawą? Co jest snem? A przede wszystkim, co jest w stanie zrobić człowiek dla ukochanej osoby?


Zanim zgasną gwiazdy to prawdziwy majstersztyk! Każdy szczegół jest ważny, wszystko jest po coś! Na początku, tak samo jak bohater, nie wiemy o co chodzi i może to trochę wytrącić z równowagi. Sama zadawałam sobie pytanie, co autorka tu napisała, bo nic się nie wyjaśniało, a wręcz piętrzyły się zagadki i nic a nic nie łączyło się w całość, Dopiero mniej więcej w połowie powieści, zaczęło się wszystko układać. I od tego momentu siedziałam i czytałam z otwartą buzią i oczami jak spodki. Czegoś takiego, w ogóle się nie spodziewałam! Nawet przez myśl mi nie przeszło takie rozwinięcie fabuły.  

Zakończenie jest smutne, ale mnie się podoba. Przede wszystkim jest zaskakujące i to bardzo! I dobrze, że ta nieprzewidywalność jest utrzymana do samego końca. 


Przyznam się, że nie spodziewałam się po tej pozycji czegoś szczególnego. Ot, dobra książka. A dostałam coś tak niesamowicie dobrego! Po przeczytaniu, po prostu siedziałam, patrzyłam w przestrzeń i nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Jestem pełna podziwu dla autorki, że wymyśliła coś takiego. To jest jedno totalne WOW. No po prostu WOW. Tak, jestem dwa miesiące po przeczytaniu, a ja nadal nie potrafię sklecić paru porządnych zdań o tej pozycji, ale myślę, że to o czymś świadczy! 


Zanim zgasną gwiazdy to książka dla osób, które mają dosyć szablonowych romansów. Ale nie tylko miłośnicy romansów będą zadowoleni. Podejrzewam, że ludzie, lubujący się w realizmie magicznym, magii i tego typu rzeczach, też znajdą coś dla siebie ;)

Nawet nie wiecie, jak się cieszę, że to własnie na tej książce, po raz pierwszy, widnieje moje logo! I nie tylko to, jest i nawet blurb. Oczywiście rozpisałam się najbardziej, ale nie mogłam inaczej! Troszkę pochwaliłam się, a co! :D 

Moja ocena: 6+


Za książkę dziękuję Wydawnictwu Videograf SA