czwartek, 4 listopada 2021

Dziewczyny Falkowskiej powracają!

1





Parę miesięcy temu Gosia Falkowska ogłosiła, że jej debiutancka seria zostanie ponownie wydana i na dodatek wreszcie doczeka się kontynuacji!


Mąż potrzebny na już, Gorzej być nie może i Poszukiwani, poszukiwany czytałam lata temu (polecam zapoznać się z moimi poprzednimi tekstami na ich temat). W związku z kontynuacją uznałam, że to dobry moment na powrót do tych książek. Nie powiem - bałam się, że po latach nie będę tak dobrze się bawić jak za pierwszym razem. Na szczęście to były tylko bezpodstawne obawy. Czytając po raz drugi perypetie dziewczyn bawiłam się świetnie. Może trochę inaczej odbieram niektóre rzeczy, ale ogólnie nie było źle.

W Mężu potrzebnym na już Berka nadal bawiła swoimi przygodami w poszukiwaniu męża. Znając zakończenie miałam szansę wyłapać wszystkie znaki, które wskazywały na taki a nie inny finał.

Poszukiwanych, poszukiwanego pamiętałam najsłabiej, ale z strony na stronę przypominałam sobie więcej. I w sumie cieszę się, że pamięć mnie zawiodła i mogłam (prawie) na nowo poznać historię Jolki i Moniki.

W Nowym starego początki powracamy znowu do Zośki, która miała swoje trzy grosze w Gorzej być nie może. Jednak Zośka się zmieniła. Mimo że nadal jest zośkowata (inaczej nie da się jej określić), to widać jak rozwinęła się i wydoroślała.

Gdy dowiedziałam się, że Zośka znów będzie główna bohaterką powieści to byłam trochę sceptycznie nastawiona. Nie zrozumcie mnie źle, świetnie bawiłam się przy Gorzej być nie może, ale Zośka bywa męcząca i chciałam poznać perspektywy innych dziewczyn. Ale w sumie nie zawiodłam się. Było zośkowato, ale widać, że dziewczyna na swój sposób zrozumiała, że od życia nie można tylko brać, ale trzeba coś dawać. No i kurczę, mimo wszystko widać, że to dobra osoba i ma serce po dobrej stronie.

Przy czytaniu warto wziąć pod uwagę to, że jest to komedia. Lekka i niezobowiązująca książka. Sama miałam w pewnych momentach pewne zgrzyty - w jaki sposób jedna z bohaterek zachodzi w ciążę w czwartym tomie, rozpaczliwe szukanie męża w pierwszej części czy szybka i bezproblemowa adopcja. Ale przypominałam sobie, że to nie ma być poradnik. To ma być książka, którą przeczytacie po ciężkim dniu i dzięki której zapomnicie, choć na chwilę, o codziennych problemach.

Czekam z niecierpliwością na piąty tom. Jak i również na serial. Netflix na co czekasz? Kupuj prawa do ekranizacji! Oglądałabym jak szalona!

Za książki dziękuję Wydawnictwu Videograf SA



1 komentarz: