niedziela, 5 kwietnia 2015

98. "Zieleń szmaragdu" Kerstin Gier

2







"Ci,których kochamy, nie umierają, bo miłość jest nieśmiertelna"








Ostatnia część trylogii czasu (poprzednie - "Czerwień rubinu", "Błękit szafiru") i chyba najlepsza z tych wszystkich trzech! 

Opowiadać o fabule nie mogę, bo bym spolierowała, a tego nie chcę. ;) 


Na samym początku Gwen bardzo mnie denerwowała. I nie tylko na początku, tylko przez cały czas mnie denerwowała. Nie wiem dlaczego, po prostu nie podpasowała mi. 

Ale to co zapewniło tej książce status najlepszej części trylogii jest zakończenie ( zauważyłam, że często książka oceniam jak się skończyła :P ). Nagle dowiadujemy się tylu rzeczy, zaskakujących rzeczy. Po prostu zwaliło mnie z nóg!  :D

Ogólnie serię polecam. Nie jest jakaś wyśmienita, ale na pewno dobra :) 



Moja ocena: 4+

Wyzwanie: Książka z kolorem w tytule. 

2 komentarze:

  1. Pamiętam, że ja dobrze bawiłam się z tą serią. Podobała mi się. Może rzeczywiście Gwendolyn mogłaby być po prostu inna, ale nie było źle ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było źle, ale zachwycająco nie było ;)

      Usuń